Ludzie przestępują z nogi na nogę w tramwaju obwieszonym światełkami. Trochę jak mandarynki w żółtej siatce. Mikołaj ze znudzeniem scrolluje fejsa pakując choinki, które później mężczyźni-drwale zaniosą do domów. Galeryjny oczopląs, parawan sprzedawców karpia. Skrajności spojrzeń.
Pierniki z pomarańczową skórką.
Beztroski śmiech w mącznej chmurze.
Niech opadnie bez pośpiechu, dorabiając piegi naszym przywarom.
/Getting away from trashy Xmas stuff, annoying songs in shopping malls and plastic decorations. All those things which should make us happy, but ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz